Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszty. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 sierpnia 2009

Koszty czy koszta

Po prędkim odkurzeniu bloga z okazji pierwszej sierpniowej soboty przybywam, aby rozwikłać zagadkę kosztową, czyli która z form liczby mnogiej jest poprawna - koszty czy koszta?

Gdybym pozostała przy sugestywnej podpowiedzi umysłu z pierwszej chwili, to napisałabym iż tylko i wyłącznie "koszty" są poprawne, a koszta to kolejny efekt wydumanej odmiany słów najprostszych. Ale coś mnie tknęło i zaczęłam przeszukiwać przepastną sieć, a w efekcie niestety nie mam jasności co do wyłączności na poprawność dla któregokolwiek z tych słów.

Z jednej strony Maciej Malinowski twierdzi, że "koszta" to przełożenie odmiany słów pochodzenia łacińskiego na słowa rdzennie polskie, bo końcówka -a w liczbie mnogiej jest charakterystyczna dla słów o etymologii łacińskiej. Niestety niewiele wiem o łacinie (ubolewam nieco), ale wydaje mi się, że jednak "koszt" ma duże szanse na korzenie łacińskie.

I z drugiej strony właśnie, internetowa poradnia językowa najstarszej polskiej uczelni przekonuje mnie, że obie formy mają zastosowanie. Według opinii prof. Mirosława Skarżyńskiego, eksperta poradni językowej Uniwersytetu Jagiellońskiego określa obie formy jako poprawne, jednak koszta uznaje za przestarzałe.

Jako że preferuję prostotę w codziennym użytku stawiam na koszty, a koszta pozostawiłabym na okoliczność potrzeby archaizacji wypowiedzi, czy opisu.