Dziś będzie krótko, tzn. pójdę po linii najmniejszego oporu. Bo przecież nie po najmniejszej linii oporu. Bo cóż by to znaczyło? Najmniejsza linia? Jeśli mówić o rozmiarach jakiejkolwiek linii, to powinna być ona najkrótsza lub najdłuższa. Ewentualnie cienka, gruba, grubsza, a nawet najgrubsza. Ale linia najmniejsza? Brak logiki...
A opór owszem, może być mały, duży, większy, mniejszy, a nawet najmniejszy. Czyli pójdźmy po linii najmniejszego oporu i zapamiętajmy, że to jedyna słuszna forma tego powiedzenia.
Prof. Miodek (ten najprawdziwszy!) tłumaczył, że błąd z oporem wynika z tego, że w języku polskim mamy tendencję do akcentowania określenia (przymiotnika) na początku zdania. Czyli mówiąc o najmniejszej linii... chcemy podkreślić tę mniejszość. A wystarczy oddać tę samą myśl przez logiczną frazę - linia najmniejszego oporu, nigdy najmniejsza linia oporu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą linia najmniejszego oporu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą linia najmniejszego oporu. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 9 czerwca 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)