czwartek, 18 czerwca 2009

Uroczy Kącik


Kilka dni temu zauważyłam nowy sklepik na mojej ulicy. W środku jeszcze nie byłam, ale do wejścia zachęca ładna witryna stylizowana na wystawy starych, pełnych klimatu sklepów sprzed lat. Trochę jak z "Lalki" Prusa. Czy w środku siedzi Ignacy Rzecki, powiem jak kiedyś się tam zatrzymam.

Tymczasem zwróciłam uwagę na szyldy owego sklepu, których urodę popsuła niefrasobliwość autorów. Jedynie Uroczy Kącik oraz Dom w angielskim klimacie faktycznie zachęca, czyli spełnia rolę reklamy.

Natomiast zapis Sklep z art. Dekoracyjnymi razi dwoma błędami.

  • Nieuzasadniony jest zapis przypomiotnika "dekoracyjny" wielką literą. Czy ktoś nadgorliwie trzymał się zasady, że po kropce piszemy wielką literą? Owszem piszemy, ale tylko gdy zaczynamy nowe zdanie. Skrót z kropką nie wpływa na wielkość liter w pozostałej części zdania.

  • Równie niewłaściwe, moim zdaniem jest użycie skrótu "art." w tym przypadku. Znacznie lepiej w dużym formacie prezentowałoby się pełne słowo "artykuły".

Najniżej umieszczona tablica ma zapraszać i informować o godzinach otwarcia. Ale, ale...

  • ...dlaczego utworzono zlepek słów i skrótów, który dla mnie ma sens mniej więcej taki: "Zapraszamy poniedziałki i piątki o numerach od 11 do 19 oraz soboty o numerach od 11 do 15". Znacznie lepiej brzmiałoby i wyglądało np.: "Zapraszamy! Otwarte w pn.-pt. w godz. 11.00-19.00 i sob. w godz. 11.00-15.00". Poprawnych sformułowań dla tej informacji można stworzyć naprawdę wiele.

Wystarczy poświęcić kilka chwil więcej przy projektowaniu reklamy, aby tekst pisany w dużym formacie spełniał swoją funkcję i nie stawał się ofiarą pismaków blogowych :-)


4 komentarze:

  1. Jedni widza w tym szyldzie same bledy, a inni widza potrafia tak manipulowac, ze nieswiadomy pismak blogowy robi sklepikowi darmowa reklame w swoim niezwykle poczytnym blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ... i Antoni przejrzał na wylot zamiary szyldotwórców, jak również nieświadomość autorzyny blogowego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Więcej zdjęć! Bo się już zaczęło robić jak podręcznik do gramatyki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Antoni pewnie pracuje w gazecie, gdzie za coś takiego dostałby ultimatum od szefa.

    A z tymi godzinami otwarcia to lekka przesada. Znacznie bardziej rażą Dekoracyjne oraz nieco mniej art.

    OdpowiedzUsuń